W niedzielę, 15 lutego 2026 r., tuż po Mszach świętych o godzinie 10.00, 11.30 i 13.00, nasza kawiarenka pękała w szwach. Nie były to jednak zwykłe odwiedziny – na wszystkich czekały pączki, jakich próżno szukać w najlepszych warszawskich cukierniach.
Sekrety Plebańskiej Kuchni
To nie były pączki kupne. Przez wiele godzin na plebanii trwały intensywne przygotowania: ciasto było wyrabiane ręcznie, a pączki smażone według tradycyjnych receptur. Co najważniejsze – każdy z nich został osobiście nadziany przez samą Michałową, co gwarantowało niepowtarzalny, domowy smak. Choć plan zakładał solidny zapas, zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania i plebańska kuchnia musiała pracować na najwyższych obrotach aż do ostatniej chwili!
Co gościło na naszych talerzach?
Przygotowaliśmy trzy rodzaje wypieków, z których każdy znalazł swoich wiernych fanów:
-
Pączek Michałowej: Maliną nadziany – hit niedzieli, słodki i pełen letniego aromatu.
-
Pączek Plebana: Wypełniony wieloma owocami – bogaty skład, który zachwycał różnorodnością smaków.
-
Pączek Marii Magdaleny: Z nutą róży – klasyka gatunku, subtelna i niezwykle szlachetna.
Chwile Wspólnej Radości i Rekordowa Liczba
Pierwotnie planowaliśmy usmażyć 600 sztuk, ale widząc tłumy wiernych, musieliśmy pilnie dosmażać kolejne partie. Ostatecznie wydaliśmy aż 820 pączków! Mimo tak imponującej liczby, apetyty były ogromne – podczas ostatniej tury, po Mszy o godzinie 13.00, pączków niestety zabrakło dla ostatnich chętnych. To tylko dowodzi, jak bardzo docenili Państwo kunszt kulinarny Michałowej.
Kawiarenka stała się miejscem nie tylko konsumpcji, ale przede wszystkim spotkania. Wielu z Was zdecydowało się zjeść pączka na miejscu przy kawie i herbacie, ciesząc się rozmową z sąsiadami, inni zabrali te domowe skarby na wynos, by podzielić się nimi z bliskimi w domach.
Dziękujemy wszystkim za obecność, uśmiechy i wspólne osłodzenie sobie tego karnawałowego czasu. To była prawdziwa niedziela wspólnoty i radości!
